Obserwatorzy

niedziela, 24 czerwca 2012

Rozdział 12

- Halo ? - odebrałem telefon
- Z kim rozmawiam ? - od razu rozpoznałem, że była to kobieta  którą ostatnio rozmawiałem
- Dzień dobry, nazywam się Harry Styles. Ostatnio z panią rozmawiałem
- Ooo... Czemu odbierasz telefon mojej córki ? - zaczęła się śmiać, z pierwszego wrażenia wydaje się miła
- Usłyszałem jej telefon więc go odebrałem
- Mogę z nią porozmawiać ?
- Niestety, Alice śpi...
- Tak w środku dnia ? A tak w ogóle to kim jesteś dla mojej córki ? - nie wiedziałem co odpowiedzieć
- To długa historia.. Przekażę Alice, że pani dzwoniła i że ma oddzwonić. Dobrze ?
- Nie trzeba. To nic ważnego. Miło było mi cię poznać Harry - powiedziała przyjaznym głosem
- Nawzajem, do usłyszenia
- Do usłyszenie - rozłączyła się
Alice zawsze narzekała na swoich rodziców, ale wydają się bardzo mili. Wydaje mi się, że nie mam złej opinii u pani Stoorm. Właśnie zobaczyłem że moja dziewczyna się obudziła. Położyłem się obok niej i mocno ją przytuliłem. Jak ja kocham ten jej uśmiech. Co ja gadam, ja kocham całą ją.
- Z kim rozmawiałeś ? - zapytała
- Z twoją mamą, ale to nic ważnego. Przepraszam, że cię obudziłem..
- Nic się nie stało. Harry chcę ci coś powiedzieć...

*Oczami Alice*

Zauważyłam że Hazza lekko się wystraszył
- Tak ?
- Bo to jest strasznie dziwne.. Znamy się bardzo krótko bo niecałe trzy tygodnie, a ja traktuję was jak rodzinę - loczek się uśmiechnął - Wszystko jest teraz jak z bajki. Mam najlepszych przyjaciół i ciebie. Z tobą chciałabym spędzić całe moje życie. - bardzo się speszyłam - Może to wydaje się nie możliwe, ale kocham cię i czuję jakbyś był częścią mnie. Wcześniej wydawało mi się, że mam szczęśliwe życie z Jakcobem, ale teraz wiem, że ono było tragiczne, bo ni było w nim ciebie. I teraz boję się, że wydarz się coś, że mnie zostawisz... - skończyłam mój monolog
- Alice, popatrz na mnie - tak jak powiedział zrobiłam - Obiecuję, że nigdy, nigdy ale to nigdy cię nie skrzywdzę. Kocham cię z całego serca i jakby coś nas rozdzieliło nie umiałbym normalnie funkcjonować.
- Harry, ja też to obiecuję
Jego słowa na prawdę były piękne. Wtuliłam się w mojego chłopaka i siedzieliśmy tak przez kilka minut, aż nagle ktoś wlazł do pokoju.
- Idź stąd - powiedział Harry
Podniosłam głowę i zobaczyłam, że to Niall.
- No jak chcecie gołąbeczki. Chciałem was tylko zaprosić na śniadanie, ale nie to nie. Więcej dla mnie.
- Ja idę ! - krzyknęłam po czym wstałam z łóżka
Poszliśmy na śniadanie. Były pyszne tosty. Ja zjadłam dwa a Niall chyba z siedem. Potem poszliśmy do salonu.
- To co robimy ? - zapytałam
- Alice... zróbmy sobie wszyscy razem zdjęcie i dodamy na twittera - zaproponował Liam
- Ok
Ustawiliśmy aparat i włączyliśmy samowyzwalacz.
- I uśmiech - krzyknął Lou
Podbiegł do mnie Hazza i mnie pocałował. Zostało to oczywiście uwiecznione na zdjęciu.
- hahahah - zaczęłam się śmiać gdy je zobaczyłam
- To z czyjego konta dodajemy ? - zapytał Niall
- Niech każdy doda, Alice też - stwierdził Payne
Po chwili każdy dodał już zdjęcie.
Ja dodałam podpis " Z moim najukochańszym chłopakiem na zawsze @Harry_Styles i braćmi @NiallOfficial @Real_Liam_Payne @Louis_Tomlinson @zaynmalik. Kocham was xx"
Harrego podpis to " Z miłością mojego życia @Alice_Stormi i chłopakami. Alice kocham cię ! xx"
Louisa " Z moimi najlepszymi przyjaciółmi na zawsze, @Alice_Storm cieszę się że do nich należysz xx "
Liama " Osoby na które zawsze mogę liczyć xx"
Nialla " One Direction i nasza siostra @Alice_Storm. Przyjaciele na zawsze xx"
Zayna " Z chłopakami i naszą współlokatorką a zarazem naszą najlepszą przyjaciółką @Alice_Storm ;) "
Jak to przeczytałam to napłynęły mi łzy do oczu. Czyli nie tylko ja ich traktowałam jak najlepszych przyjaciół.
- Kocham was - powiedziałam po chwili
- My ciebie też - odpowiedzieli wszyscy równo
- Nie sądziłam, że mnie tak lubicie. Myślałam, że jestem dla was tylko problemem
- Nie prawda - zabrał głos Liam - Uważamy cię za siostrę, mimo iż znamy cię tak krótko. Jesteś idealna dla Harrego
- Czas na tulenie ! - wykrzyczał Niall po czym wszyscy na mnie skoczyli
Po chwili usiedliśmy przed laptopami i oglądaliśmy odpowiedzi fanek na zdjęcia. Mieliśmy trzy laptopy więc siedzieliśmy dwójkami. Ja oczywiście z Hazzą. Najpierw byliśmy na jego profilu. Czytaliśmy tweety fanek. Niektóre były miłe np. " Cieszę się, że znalazłeś sobie dziewczynę którą kochasz. Pasujecie do siebie. ", ale niestety inne były np takie " Ona cię wykorzystuje. Jest z tobą dla pieniędzy i sławy". Zrobiło mi sie bardzo przykro. Harry to zobaczył i reszta chłopaków też bo nagle dodali tweety. Harry dodał taki " Drogie fanki takie jak ( tutaj wymienił kilka nazw dziewczyn które mnie obrażały) wiedzcie że wcale nie jesteście naszymi fankami. Powinnyście się cieszyć z naszego szczęścia a nie obrażać Alice. Traktuję związek z nią bardzo poważnie i chcę być z nią  na zawsze". Chłopcy dodali podobne posty.
- Dziękuję - powiedziałam cicho po czym się uśmiechnęłam
- Nie ma za co - wszyscy wyszczerzyli ząbki
- Alice, chodźmy na twitcama - zaproponował mi Harry
- Alee..
- Nie ma żadnego ale
- Ok
Włączyliśmy szybko twitcama po czym dodaliśmy tweety na twitterze żeby ludzie wchodzili. Oglądało nas już bardzo dużo osób. Na początku tylko ja i Hazza byliśmy na twitcamie ale później położyliśmy go na stole i wszyscy rozmawialiśmy. Było bardzo miło. Po chwili rozmawiania Louis szturchnął mnie łokciem i pokazał żebyśmy przeszli do kuchni. Tak też zrobiliśmy.
- Gdzie idziecie ? - zapytał nas Harry
- Muszę jej coś powiedzieć a nie chcę przy wszystkich ludziach
Sama zastanawiałam się o co chodzi. Weszliśmy do kuchni a zaraz za nami Liam.
- A więc o co chodzi ? - zaśmiałam się
- Chcieliśmy się zapytać... - zaczął Liam
- Czy nie miałabyś nic przeciwko temu, aby przyszli do nas jutro goście. Chcielibyśmy cię z kimś poznać. - dokończył Louis
- Jasne że nie - uśmiechnęłam się - O o kim mowa ?
- Danielle i Eleanor - odpowiedział Liam
- No wreszcie ! - krzyczałam na cały dom - Ale super !
Wybiegłam z kuchni i zaczęłam biec do chłopców zapominając że ogląda ich kilka tysięcy ludzi. Be zastanowienia skoczyłam na Harrego i zaczęłam łaskotać. Wszyscy zaczęli się śmiać, oczywiście Harry najbardziej. Oczywiście Niall i Zayn pomogli Harremu i odciągnęli mnie od niego i sami zaczęli mnie łaskotać. Po chwili Harry i Lou też się dołączył.
- Zapomnieliście o twitcamie ? - mówił przez śmiech Liam
- O fuck - wykrzyczeliśmy równo
Szybko od siebie odskoczyliśmy i zobaczyliśmy co piszę ludzi. Większość reakcji nie była zbyt miła no ale nie ważne. Wyłączyliśmy twitcama. Resztę dna spędziliśmy rozmawiają i wygłupiając się. W ich towarzystwie nigdy nie można się nudzić.  Wieczorem prawie wszyscy rozeszli się do pokoi. Harry już dużo wcześniej, bo go brzuch bolał. Pewnie po tej pizzy... Biedny. Mi się jeszcze nie chciało spać więc poszłam do ogrodu. Chciałam się pohuśtać na huśtawce. To nie była zwykła huśtawka. Była ona zawieszona o gałąź drzewa. Gdy szłam już z daleka rozpoznałam, że siedzi na niej Zayn mimo iż było ciemno. Gdy podeszłam bliżej zobaczyłam że jest smutny.
- Hej - powiedziałam, chyba wcześniej mnie nie widział bo się wystraszył
- Ale mnie wystraszyłaś - zaśmiał się
- Co ty tu robisz ?
- Myślę, a ty ? - uśmiechnął się
- Przyszłam się pohuśtać i też pomyśleć... Czemu jesteś taki smutny ?
- Siadaj obok mnie, zmieścimy się - zaproponowała
Tak też zrobiłam. Było trochę ciasno, no ale trudno
- Nie odpowiedziałeś
- No dobra - zaczął - a więc.. poznałem pewną dziewczynę..
- To chyba dobrze ? - zapytałam niepewna
- Ona jest wspaniała. Strasznie mi się podoba .Tylko chodzi o to że.. Wszyscy myślą że jestem taki odważny, ale to nie prawda. Boję się podjąć pierwszy krok. Nie chcę odrzucenia.. Nie wiem co mam robić..
- Ja miałam ten sam problem. Zakochałam się w Harrym. Zaryzykowałam i mu to powiedziałam. I co ? Teraz jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Może ona też ci się boi to powiedzieć.
- No nie wiem..
- Spróbuj. Jeśli nie spróbujesz to się nie dowiesz
- Zastanowię się. Dziękuję Alice, jesteś prawdziwą przyjaciółką - uśmiechnął się i mnie przytulił - trzeba było mówić że jest ci zimno, masz moją bluzę
- Dziękuję
- A ty nad czym myślisz ?
- Ogólnie, jak to będzie za niedługo. Wiesz, kocham Harrego i nie chcę go zostawiać. Chciałabym zostać tutaj na stałe.
- To w czym jest problem ?
- Mam ledwo 17 lat
- Za miesiąc 18 - poprawił mnie
- No tak. Ale boję się, że sama sobie nie poradzę. Niby bardzo często mieszkałam sama, ale po prostu boję się. Nie chcę sprawić rodzicom przykrości, ale nie chcę być tak daleko od was. Harrego kocham strasznie. Nie wiem jak on, ale ja chciałabym być z nim na zawsze i boję się że moja wyprowadzka może to wszystko zniszczyć - łzy zaczęły mi spływać po policzkach
- Alice.. Nie płacz. Harry czuje to samo do ciebie. On się strasznie zmienił odkąd cię poznał. Cały czas gada tylko o tobie, jaka jesteś wspaniała, piękna i w ogóle. On tez traktuje wasz związek bardzo poważnie. I czemu masz sobie nie poradzić ? Wszyscy traktujemy cię jak siostrę, ale nie taką siostrę z którą się kłóci tylko taką siostrę którą się kocha i się na niej polega. I my bardzo byśmy chcieli żebyś z nami mieszkała na stałe.
Te słowa od razu poprawiły mi humor. Zayn umiał pocieszyć. W sumie to najbardziej go lubiłam. Wtedy jak podszedł do parku i zaczęliśmy rozmawiać wiedziałam, że będzie dobrym przyjacielem
- Dziękuję - przytuliłam go
- Ja tobie też, ta rozmowa mi bardzo pomogła - mówił z uśmiechem
- Mi też. I chyba rzeczywiście zostanę tutaj na stałe. I mam prośbę..
- Tak ?
- Nie mówmy o czym rozmawialiśmy chłopakom.
- Też miałem to zaproponować
Pogadałam jeszcze chwilę z Zaynem. Huśtaliśmy się nawzajem na huśtawce. Postanowiliśmy już iść spać, gdyż zorientowaliśmy się, że jest 1 w nocy
- To dobranoc - powiedziałam i oddałam mu bluzę gdy staliśmy już przed moim pokojem
- Dobranoc. Jeszcze raz dziękuję za rozmowę. Do jutra
- Do jutra
Pocałowałam go w policzek i weszłam do mojego i Hazzy pokoju. Jejciu.. jak on słodko śpi. Zaczęłam się rozbierać, gdy nagle usłyszałam jak mój chłopak coś mówi.
- Alice......... - to co mówił było bardzo nie zrozumiałe - kocham ... cię
- Nie śpisz ?
Jednak on nic nie odpowiedział. Po chwili zorientowałam się, że mówił to przez sen. Ale słodko. Mój chłopak mówi przez sen, że mnie kocha. Kurczę, ale ja mam szczęście. Jak ja wcześniej mogłam bez niego żyć...

*************************************
Strój Alice:
















Miałam dzisiaj wenę więc napisałam :D
Strasznie, strasznie, strasznie dziękuję za wszystkie komentarze <3

6 komentarzy:

  1. super rozdział :) czekam na kolejne :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze to TE RYBKI MNIE DEKONCENTRUJĄ! :D Hahahahahaha ;D Po drugie cieszę się, że dodałaś kolejny rozdział :D Po trzecie jest WSPANIAŁY! Jak zawsze :D Hahahahahahaha ;d Po czwarte nie mogę doczekać się następnego :D Po piąte Hazza jest słooodki *__* ;****8

    OdpowiedzUsuń
  3. PROOOOOSZĘ DAJ JAKĄŚ SCENĘ + 18 :D!
    A tak btw to blog świetny,jeden z najlepszych jakie czytałam ! : *

    OdpowiedzUsuń