Obserwatorzy

niedziela, 20 maja 2012

Rozdział 3



Ten frajer Harry dodał straszne zdjęcie z podpisem " Teraz zasłużyłem @Alice_Storm ? xx " . Myślałam, że go zabiję. Na zdjęciu byłam ja tańcząca z Harrym. On wyglądał normalnie, niestety ja ledwo czymałam się na nogach. Po chwili zobaczlam jeszcze drugie zdjęcie, ale na nim wyszłam w miarę normalnie. Teraz obserwowało mnie pięć razy więcej osób. Oczywiście większość mnie obrażała. Już chciałam dzwonić do loczka i go opierdolić jak najbardziej potrafiłam, ale zorientowałam się, że nie mam jego numeru. Uznałam, że nie będę nic robić. NIe chcę go już więcej spotkać, jest jak typowa gwiazda. Myśli tylko o sobie, nie o tym, że może zranił moje uczucia. Nagle zadzwonił telefon, to mama
- Halo - odebrałam obojętnym głosem
- Cześć kochanie, co tam u ciebie ?
- Dobrze, po co dzwonisz ?
- Chciałam ci powiedzieć, że będziemy z tatą dopiero za miesiąc..
- Jak to ?! - na tak długo jeszcze nigdy sama nie zostawałam
- Przepraszam, musimy wyjechać do Paryża.. Muszę już kończyć
- Ok, paa - rozłączyłam się
Czasami wydaje mi się, że rodzice żałują, że się urodziła. Nie mam tutaj, w Anglii żadnej innej rodziny, wszyscy mieszkają w Polsce. Moge liczyć tylko na Alex. Ona mnie wspierała. Wcześniej miałam jeszcze Jackoba, ale mnie zawiódł. Al od dawna mi mówiła, że mój chłopak jest fałyszywy, no ale ja jej nie słuchałam Mam w szkole dużo innych przyjaciół, ale odnosze wrażenie, że przyjaźnią się ze mną tylko dla kasy. Muszę przyznać, że gdy coś się dzieje pomagają mi, ale nie raz gdy byliśmy w sklepie słyszałam "O nie, zapomniałam portwela, Alice możesz mi pożyczyć pieniądze ? " No ale trudno..
Resztę dnia spędziłam w domu. Naszczęście został już tylko tydzień szkoły i wakacje. Nie uczymy się już, tylko mam różne festyny. Uznałam, że w przyszłym tygodniu nie będę chodzić do szkoły. Pójdę na samo zakończenie roku szkolnego. W sumie to cały dzień myślałam, o Jackobie, rodzicach i .. Harrym. Nie wiem czemu, w sumie to nawet go nie znam. Nie chciałam już więcej o nim myśleć więc poszłam spać.

.........................................................
Następnego dnia...

Obudził mnie dzwoniący telefon. Zobaczyłam na wyświetlacz, to Alex.
- Halo - odpowiedziałam ziewając
- No siemka ! - nie wiem czemu ale była bardzo zadowolona
- Spałam
- Aha.. Nie ważne, za 30 minut wpadnę po ciebie.
- Idziemy gdzieś ? - nie przypominałam sobie abśmy się umawiały
- Tak, pójdziemy na zakupy. Musisz mi o nich opowiedzieć - zaczęła się śmiać, nie miałam pojęcia o co jej chodzi
- Ale o kim ? - sama zaczęłam się śmiać
- Ty dobrze wiesz o czym mówię, no to za pół godziny się widzimy
- Co tak wcześnie ? Która jest w ogóle godzina ?
- Wcześnie ?! Jest już 11.
- O fuck, to ok, paa - rozłączyłam się
Jak ja mogłam tak długo spać, nigdy tak późno nie wstawałam. Szybko poszłam do łazienki i wzięłam prysznic. Ubrałam na siebie białą bokserkę, jeansy i czerwoną bejsbolówkę. Pociągnęłam lekko rzęsy tuszem. Nie chciało mi się robić jakiegoś wielkiego makijażu. Akurat gdy wyszłam z łazienki usłyszałam dzwonek do drzwi. Zbiegłam po schodach i szybko je otworzyłam.
- Gotowa ?
- Tak, tylko buty ubiorę.
Wsunęłam na nogi czerwone conversy. Wyszłyśmy, jak zwykle zakluczyłam dom.
- Ej, o co ci chodziło przez telefon ? - zapytałam po chwili
- Jeszcze się pytasz o co ? Czemu mi nic nie powiedziałaś ?! Myślałam, że się przyjaźnimy - trochę posmutniała
- Powiedziałabym ci, tylko nie wiem co
- Widziałam zdjęcia na twitterze.
- Aaa.. o to chodzi
Kurwa, nie chciałam mówić, żeby mnie nie męczyła. A teraz jest jeszcze gorzej
- No dobra powiem Ci
- Tak ! - uśmiechnęła się
- Nie chciałam nikomu o tym mówić, ponieważ, to nie będzie żadna dłuższa znajomość. A więc.. wtedy gdy zobaczyłam w klubie jak Jackob liże się z tą szmatą, nie mogłam wytrzymać i wybiegłam na zewnątrz. Usiadłam na schodkach i płakałam. Po chwili podszedł do mnie jakiś chłopak. Nie rozpoznałam, że jest z One Direction
- Jak mogłaś ? - oburzyła się
- Nie przerywaj bo nie będę mówić
- Ok, sorry
- No i zapytał się czemu płaczę i mi się przedstawił. Opowiedziałam mu wszystko, dobrze mi się z nim rozmawiało. Zapytał się czy może mi jakoś pomóc, ale nie zdążyłam mu odpowiedzieć bo z klubu wyszedł chłopak w loczkach i powiedział, że jakaś tam laska go szuka. Gdy Liam wszedł do środka, loczek zapytał się czy może mi pomóc. Wtedy uznałam, że przez tego chuja Jackoba nie będę tracić wspaniałej zabawy i poszliśmy się bawić. Wypiłam trochę, no i nie zbyt pamiętam co robiłam. Następnego dnia obudziłam się w jakimś dużym pokoju..
- Ale fajniee..
- Ej nie mówię już więcej
- Przepraszam
- Zeszłam na dół i tam widziałam Harrego. Opowiedział mi co robiłam, ale tego ci już nie powiem. Później poszłam do domu a on mnie odprowadził. I chciał mój numer, ale mu nie dałam i powiedziałam, że trzeba sobie zasłużyć. Koniec bajki - zaśmiałam się
- Ale ty masz szczęście - nie mogła w to uwierzyć
- Przecież widziałaś zdjęcia. Jak on mnie ośmieszył - byłam smutna
- Nie przejmuj się
Weszłyśmy do galerii. Pochodziłyśmy chwilę. Ja niestety nic nie kupiłam, za to Alex śliczną sukienkę. W pewnym momencie gdy przechodziłyśmy z jednego sklepu do drugiego zauważyłam, że jakieś dziewczyny, mniej, więcej w moim wieku pokazywały na mnie palcami. Usłyszałam kawałek rozmowy
- Ej, to jest ta laska, która podrywa Harrego
- Ale dziwka, niech go zostawi, gdzie Harry ma oczy
Te słowa strasznie mnie zabolały, poczułam jak po policzkach spływają mi łzy. Szybko je otarłam, żeby moja przyjaciółka ich nie widziała
- Muszę iść, pa - nie czekałam na odpowiedź tyko zaczęłam biec w kierunku wyjścia
Słyszałam jak Alex coś za mną wołała, ale nawet się nie obróciłam. Pobiegłam do parku i usiadłam na ławce. Ryczałam jak małe dziecko. Siedziałam tak już jakąś godzinę, byłam cała morka, ponieważ padało. W parku nie widziałam nikogo. Nagle zobaczyłam, jakąś postać idącą w moim kierunku...

**********************************************************

No to mamy trzeci rozdział. Dziękujemy za komentarze i wejścia. Zapraszamy do głosowania w ankiecie po prawej. Oczywiście będzie nam miło jak skomentujecie również ten rozdział. 

400 wejść = 4 rozdział


Strój Alice:

5 komentarzy:

  1. świetny blog. ; )
    fajnie się czyta . ; )
    czekam na następny . ; *

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog :**
    Fajnie piszesz.. czekam na następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  3. boshh czemu te dziewczyny tak ją hejtują -.- biednaa :( mam nadzieję, że z Hazzą to będzie coś więcej niż tylko krótka znajomość :D czekam na nexta
    I zapraszam do mnie http://youreyesismylife1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne!!! :P
    suuper! :P
    jest kolejny rozdział na moim blogu
    http://friendshiploveandother.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń